Bloog Wirtualna Polska
Są 1 202 604 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


ECHA olimpijskich WYDARZEŃ

wtorek, 23 sierpnia 2016 18:20

Igrzyska codziennie komentowałem na Facebooku oraz w Studio Opinii. Część wpisów zamieściłem w Echach. Dziś finał słowa olimpijskiego:

Rozmyślania zamiast golenia. Prawdziwiej-podczas grzybobrania. Rio z Igrzyskami to już przeszłość Szara dla naszego sportu, czy też różowa? Nie Internet nie jest od analizy. Tu-każda będzie uproszczona.

 Jak zresztą to, co słyszę i co czytam będąc daleko od Warszawy. Że 33 miejsce w tabeli medalowej to osiągnięcie godne tytułu rekordu…21 wieku. Bo ostatnimi czasy było po 10 medali, a teraz jest 11. A w roku 2000, czyli wedle mnie na otwarcie stulecia było medali 14, samych złotych 6 i 14 miejsce w klasyfikacji medalowej. Więc zakrzyknę pytaniem: kto i po co wymyśla takie „rekordy”. Szczerze-33 miejsce w tabeli najbardziej sprawiedliwej to dla reprezentacji porażka, nie dyrdymalmy, że 11 to więcej niż 10, więc…

Będą- już są- wołania o sprawdzenie, czy reprezentacja nie rozdęta, jak liczna była ekipa towarzysząca, jaka część odpowiedzialności jest po jej stronie?

 Pytać zawsze warto, byle z odpowiedzi pobrać wnioski. I to nie jako jedyne kryterium oceny tylko jedno z przynajmniej kilku. Jak np. kryterium szukania odpowiedzi na pytanie o nagły dla kibica kryzys w takim pływaniu wcześniej prezentowanym, jako jeden z działów sztandarowych? Przecież nie mogło się to wziąć z niezrealizowania obietnicy jednego z poprzednich ministrów sportu, że AWF szybko będzie miał pływalnię 50-metrową, bo to przecież było w epoce Panny Otylii, czyli bez związku z tymi igrzyskami.

 A gdzie przyczyny szarości w innych sportach, które zagrały role przysłowiowych choinek w rewii lodowej? Złe normy kwalifikacyjne, czy błędy organizacyjne i trenerskie? Także w kształceniu, kontroli i dowodzeniu? Czy przypadkiem nie ucieka nam nowoczesność w tej dziedzinie? Nie ta w diagnozach wygłaszanych z trybun, stamtąd łatwo zagrzmieć… Co na to uczelnie kadr sportowych? Warszawa, Katowice, Wrocław, Gorzów, Poznań, Kraków, toż tam mają być kuźnie nowoczesności! I w ogóle aktywności w boju o sport nowoczesny- z powszechnym i szkolnym włącznie.

 A sfera organizacji- wstyd związany z dopingiem i wciąż zaległość w obowiązku przekonywającej odpowiedzi jak można było dopuścić by zło przerodziło się w kompromitację?
Proponuję też zająć się rzetelniejszą analizą jak TO robią inni. Brytyjczycy mieli zły okres w sporcie- wzięli się- także urzędowo i rządowo za odnawianie i co- druga reprezentacja olimpijska w Rio! A Węgrzy- 8 złotych medali, w sumie 15 i 14 miejsce- dobry przykład bliziutko…
Przepraszam, że wrażenia z wielkiego, kolorowego, pełnego pasji sportowej teatru zakłócam słowem, zamiast dać się ponieść radości ze współuczestniczenia. Przy pomocy i „przy pomocy” kolegów sprawozdawców, z których jedni brali mnie na krzyk, inni na „kabaret starszych ponów”… Pan z nimi…
O sportowcach -krótko, bo już powiedziano, co było do powiedzenia. Tym, którzy zdobywali medale ( od Majki do Majki, jak dowcipnie podsumował red. Tomasz Jaroński- kiedyś PS, dziś Eurosport) raz jeszcze słowa uznania oraz podziękowań. Pan Rafał brązem otworzył, Pani Majka Włoszczowska srebrem zamknęła. Od samego oglądania po dziś to i owo mnie boli… A w ogóle, to polski sport medalowo miał Igrzyska pod dyktando pań. Tak jeszcze nie było, ale… jest!
Jeszcze spełnię miłą powinność pozdrowienia dobrym słowem wszystkich, którzy byli gotowi – i dali tego dowody- walczyć na poziomie rekordów życiowych. To dla mnie właśnie sedno oceny udziału w Igrzyskach Olimpijskich. Sławię również obie gry- nie było w nich medali, życiówek się nie określa, ale siatkarze i szczypiorniści wnieśli kawal dobrego sportu oraz pasji. Że powinni móc wypaść lepiej- to już inna sprawa. No i wypada w tych „damskich Igrzyskach po polsku” trochę dobrej pamięci panom udzielić. W imię… równouprawnienia…


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Echa (olimpijskich ) Wydarzeń

wtorek, 16 sierpnia 2016 18:33

Rozmyślania zamiast golenia. Dobry dzień na olimpijskiej wodzie. Bardzo dobry! Marta Walczykiewicz zajęła drugie miejsce w konkurencji kajakarskich jedynek na dystansie 200 metrów. Srebro! Beata Mikołajczyk (UKS Kopernik Bydgoszcz) i Karolina Naja (AZS AWF Gorzów Wlkp.) z brązowym medalem. Uśmiechy przez łzy radości.

 Oklaski, gratulacje. Piękne zwieńczenie lat harówki i wyrzeczeń. I ja podziwiam oraz biję brawo. Kocham Was- Szanowne Panie!

 Te wyczyny podniosły nam sumę medali do siedmiu. Jeśli arsenał szans pozwoli dobić do 10, czyli powtórzyć poprzednie bilanse – prezes PKOl wespół z ministrem sportu powinni ufundować dla „wody” ( poza pływaniem, które się skiepściło) i dla płci pięknej specjalną, osobistą nagrodę. Za „remisowe ocalenie skóry”. Bo „chodząca po ministerialnej głowie większa dwucyfrówka „chodzi” pewnie coraz wolniej…

 Dzieje się wiele ciekawego. Są obrazki niepowtarzalne. Oto w finale damskim na 400 metrów… Miller na ostatnim metrze wyciągnęła się jak struna, rzuciła nie bieżnię i… fotokomórka stwierdziła, ze leżąca – wygrała. 49,44, rywalka – 49, 51. A żeby jeszcze coś ciekawego dorzucić, to chyba to, że Irena Szewińska ( dziś i od dawna władza w MKOl) gdy wygrywała dystans w Montrealu elektronika zanotowała czas- 49,28. A był to rok 1976…

 Jak zawsze, gdy wielki sport chętnie mówi się też o …pieniądzach. Tym razem o pieniądzach superpływaka i multimedalisty- Michaela Phelpsa: „Olimpijczycy, którzy zdobywają medal mogą liczyć na wysokie premie wypłacane przez Komitet Olimpijski Stanów Zjednoczonych. W przypadku złotego krążka jest to 25 tys. dolarów, srebrnego - 15 tys. dolarów, zaś brązowego - 10 tys. dolarów. Jak każdy laureat nagrody Nobla, czy zwycięzca w loterii, sportowiec musi jednak następnie zmierzyć się organem podatkowym, nazywanym żartobliwie wujkiem Samem. Jak tłumaczy prof. Steven Gill z Uniwersytetu San Diego, medale olimpijskie i premie pieniężne są bowiem uznawane za dochód.” Nie rozwijam myśli, zacytuję tylko coś z ciągu dalszego:

 „ Fenomenalny pływak podczas tegorocznych Igrzysk Olimpijskich wywalczył dla Stanów Zjednoczonych pięć złotych i jeden srebrny medal. Do budżetu będzie musiał zatem zwrócić aż 55440 dolarów, czyli ponad 210 tysięcy złotych. Choć jak zauważa CNBC nie powinno to nas martwić z dwóch powodów. Po pierwsze, prawdopodobnie Phelps nie będzie objęty żadnym bliskim terminem na uiszczenie wpłaty. Po drugie, Celebrity Net Worth oszacował wartość jego bogactwa na 55 mln dolarów netto.” Czyli- nie zbiednieje. A jak sprawę widzi nasz fiskus, ciekawe…?

 Na koniec- coś z tła olimpijskiego. Dwaj ciężarowcy- bracia zostali odesłani do domu, jako będący „pod dopingiem”. Próbka A, próbka B, decyzja- innej być nie mogło. Teraz czytam o ciągu dalszym. Pozasportowym Podobno w ramach represji obaj mają się pożegnać z mundurem , a są żołnierzami zawodowymi. W sporcie będzie obowiązkowa dyskwalifikacja. Za czasów, gdy miałem do czynienia z armią- była zasada ( nie wiem- opisana w jakimś regulaminie, czy zwyczajowa), że za to samo wykroczenie nie każe się dyscyplinarnie ( bez sądu) dwukrotnie. Stąd- znak zapytania. Podobnie, jak z wieścią, że armia tak się na podnoszenie ciężarów zezłościła, że bierze z nimi organizacyjny rozbrat.

 Co Pan na to wszystko, Panie Zygmuncie? Śle pytanie przez Wielką Wodę do pułkownika Zygmunta Smalcerza, mistrza olimpijskiego, oficera, trenera ( teraz w USA), b. dyrektora sportowego PKOl i sąsiada „dzielnicowego” – spotykaliśmy się na kolskim bazarze. Byłbym wdzięczny za obiektywną opinię. Od prezesa już pewnie takiej się nie doczekam, bo prośba o dymisję została sfinalizowana… A Panu Zygmuntowi, jak wierzyłem, tak wierzę… Więc trochę zdezorientowany-pytam.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Echa (olimpijskich ) Wydarzeń

poniedziałek, 15 sierpnia 2016 18:10

Rozmyślania zamiast golenia. Głupia sprawa, bo właściwie brak słów by porządnie opisać olimpijski wyczyn pani Anity Włodarczyk. Złoto zdobyła, a jeszcze wysadzała trofeum diamentami. Najpierw rekord olimpijski, potem rekord świata.

  Szczerze? Byłem przed konkursem pewien triumfu, bo – jak mówią koledzy- z góry faworyt był jeden jedyny. Ale- sport jest sportem, wprawdzie szczęście chętniej uśmiecha się do silnych, ale czasem… Byłem więc pewien, i … odpukiwałem w niemalowane.

 Wspaniała indywidualność. Dynamit i harmonia- dwa w jednym. Charakter ze stali hartowanej, uśmiech szczery i słowa – także. „Warto było się dać sponiewierać”… rzekła opisując trening i dziękując- z imion nazwisk- tym, którzy do takiej dyspozycji mistrzyni przyłożyli rękę.

  Wielbię sportowców o takim głodzie sukcesu, tak odważnych w słowie i czynię oraz sprawiedliwych w ocenie. Dziękuję, gratuluję, uczestniczę w tej wielkiej radości…

 Wierzę, że znów, w sumowaniu olimpijskim okaże się, że jesteśmy narodem mocarzy. Bo srebro w dysku, bo Pani Anita, bo jeszcze…. Nadal odpukam w niemalowane…

  Zaimponowała mi jeszcze jedna osoba. Kilka szczebli niżej, bo w walce o finał, ale takie waleczne chucherko. A duch też mocarny. Panna Sofia Ennaoui. Urodzona: 30 sierpnia 1995, więc młodziusieńka; 158 cm wzrostu, waga – podobno około 45 kilo. A jak ofensywny duch w tej „pannie Zosi”. Na Facebooku wiele razy zapowiadała, że ofensywnie podejmie rękawicę, a bieżni w Rio finiszem wywalczyła miejsce w finale na 1500 metrów, a na taśmę tak się rzuciła, że aż upadła na mecie, Lubię takie przejawy sportowej waleczności. I uporu w karierze…

 Żeby stać się taką jak od dawna pani Anita, trzeba przejść przez to, co pokazuje panna Sofia...

  Ciekawe są to Igrzyska. Taki mistrz sprintu ( i celebryta) Bolt wygrywa trzecią olimpijską setkę. A w ogóle ma już 7 złotych medali olimpijskich; w perspektywie jeszcze szanse- na 200 metrów i sztafetowa.. Etiopka Almaz AYANA wygrywa bieg na 10 km i jeszcze bije rekord świata. 29:17.45- jeszcze nie tak dawno wynik by uznano za „męski”. Niesamowity bieg w wykonaniu Wayde'a van Niekerka. Reprezentant RPA pokonał 400 metrów w czasie 43.03 sekundy, pobił rekord świata; taki teoretycznie„ nie do pobicia. „Amerykanka Simone Biles, która w Rio de Janeiro całkowicie zdominowała olimpijską rywalizację w gimnastyce sportowej zdobywając dotychczas trzy złote medale, ma jeszcze szanse na wywalczenie dwóch kolejnych tytułów”…

 Dzieje się, oj – dzieje. Nawet na korcie, na którym myśmy dostali manto. Finał męski: „ Del Potro i Murray wznieśli się absolutnie na szczyt swoich możliwości, albo i wyżej. Ostatecznie złoty medal po fenomenalnym, ponad 4-godzinnym spotkaniu został Andy Murray”. Brytyjczyk. Wśród pań srebro przypadło dobrze nam znanej Niemce Angelique Kerber ( przegrała z Portorykanką), która do olimpijskiego zaszczytu doszła przez nasze Puszczykowo, gdzie rodzinne korzenie, i także dom. Czyli nie dla całego tenisowego światka Igrzyska są jednak imprezą drugiej jakości…


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Echa (olimpijskich ) Wydarzeń

niedziela, 14 sierpnia 2016 21:04

Rozmyślania zamiast golenia. Rachunek olimpijski robiony na gorąco. Czyli – wciąż z prawem do omyłek. Wierzę, że będzie jeszcze kilka okazji do eksplozji radości, ale już wyczuwam, iż o udanym starcie olimpijskim będą mieli prawo mówić tylko niektórzy. W marnej proporcji wobec liczby wystawionych do startu oraz w porównaniu z głoszonymi prognozami. Drugie miały się brać z dobrze ocenionych przygotowań oraz z rzetelnego rachunku szans.

 Proroctwa – z „przodu i tyłu” zacnych głów pewnie nie zechcą się sprawdzić, a 14 medali zostanie w fazie optymistycznych słów. Z przygotowaniami też musiało być nie zawsze na miarę ocen. Nie chodzi już o to, że np. taki boks wciąż mamy w stanie olimpijskiego nieistnienia, ale np. pływanie z fazy uczestnictwa w międzynarodowej czołówce w całości zeszło na plan odległy. Co się stało? Dlaczego? Ciężary dały się rozwalić dopingowi, a ingerencja w zły proceder pojawiła się, gdy było po herbacie. Tenis, czyli dwa bieguny- fascynacja codzienna i lanie olimpijskie…

  Oczywiście nie każda porażka boli. Zupełnie np. nie boli to, że debiutująca w olimpijskim sprincie panna Swoboda nie wchodzi do finału. Bo wynik ma tak znakomity- 11,18- że parę igrzysk temu byłaby w sferze medalowej. Teraz, żeby wejść do finału trzeba pokonać setkę szybciej niż w 11 sekund; coś jak u panów z barierą 10 sekund. 19-latka dopiero się oswaja z wielkim sportem, ale już atakując… Jeśli przegrywa eliminacje świetny 800-metrowiec – żal jest, ale można powiedzieć: wypadek przy pracy; jeden odpadł, ale drugi awansował. Z tyczkarzami- podobnie, choć byłoby lepiej, gdyby… W dysku- jeden faworyt nie wszedł do finału ( współczuję), ale drugi srebrem pomnożył sławę.

  Nie chodzi więc jedynie o pojedyncze odstępstwa od pobożnych życzeń, raczej o bilans ogólny, który radośnie się nie chce rysować.

 Jest jeszcze coś, co niepokoi. Nastrój. Pływak, który publicznie ma za złe, że jadąc na Igrzyska nie został zgłoszony do jakiegoś startu; kolarka torowa, dzieląca się goryczą, że nie ona została wyznaczona do boju- a była gotowa i godna; pływaczka, która mówi, że ze strony trenerskiej to opieki ojcowskiej nie zaznała…

 Oczywiście, pewnie ktoś powie, że to z jednej strony jakieś przejawy nadwrażliwości ( tuzy sportu bywają nadwrażliwi), z drugiej – moda na internetowe portale; kiedyś takiego forum dyskusji nie było… Może coś w tym jest, ale oby „ zawiniła” tylko nowa forma komunikacji…


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Olimpijskie- Echa Wydarzeń

sobota, 13 sierpnia 2016 19:30

Rozmyślania zamiast golenia. Piotr Małachowski mówi o sobie „grubasek”. Mówi: „ 135 kilo żywej wagi”. I telewizyjnemu pytaczowi dał do zrozumienia, że … wciąż myśli o złocie olimpijskim. Niby lata lecą, ale nasz dyskobol zapowiada, ze już czeka na następne igrzyska…Jest znów srebro- może będzie złoto!

 Nie biadolił, że tych Igrzysk nie wygrał, z szacunkiem ocenił rywala, który odebrał mu prymat ostatnim rzutem. Ponieważ ten atak został zwieńczony prowadzeniem w światowej klasyfikacji sezonu, a Pan Piotr znów wykazał znakomitą serię, więc… złota – oczywiście żal, ale prawo do uśmiechu i satysfakcji ma wciąż moc obowiązującą. Gratulacje!

 Mam wielkie uznanie dla Pana Piotra. Nie tylko wciąż coś dodaje do listy sukcesów, nie tylko jest najlepszym na świecie „ technikiem rzucania dyskiem” ( tak mi mówił kolega po zawodzie, a wcześnie dyskobol i trener- Andrzej Biliński), ale też jest zawsze pozytywnie nastawiony. Nie biadoli, gdy coś boli, gdy deszcz pada, gdy sprawy się gorzej układają. 135 kg. „żywej wagi”, a wielkiego sportu – w sensie wyników i ducha, jeszcze więcej…

 Każde igrzyska są nową księgą. Także w sensie wnoszenia korekt do spisu „wielomedalistów”. Nie każdemu sportowi jest dana szansa znalezienia się w tym rejestrze. Lata dzielące starty powodują, że okazja do powtórek nie każdemu się może zdarzyć- specjalizacja w konkurencji najczęściej wymaga skupienia się na jednym. Są dwie dziedziny w tej mierze wyjątkowe- gimnastyka i pływanie; inne są jak rodzynki; i to w dawnym wydaniu. A w pływaniu wciąż Michael Phelps (USA), który ma teraz 31 lat, a wciąż pływa tak, że jeśli zdobędzie srebrny medal- słychać głos, że to porażka, bo … musiał znów mieć złoty. W Rio Phelps nie tylko znów brzęczy medalami, ale umacnia też prowadzenie w rejestrze wszystkich czasów.

 Pierwsza „10”: 1. Michael Phelps (USA) 2004-2016 pływanie 27 (22 + 3 + 2) 2. Larysa Łatynina ( dawny ZSRR) 1956-1964 gimnastyka 18 (9 + 5 + 4) 3. Nikołaj Andrianow (ZSRR) 1972-1980 gimnastyka 15 (7 + 5 + 3) 4. Borys Szachlin (ZSRR) 1956-1964 gimnastyka 13 (7 + 4 + 2) 5. Edoardo Mangiarotti (Włochy) 1936-1960 szermierka 13 (6 + 5 + 2) 6. Takashi Ono (Japonia) 1952-1964 gimnastyka 13 (5 + 4 + 4) 7. Paavo Nurmi (Finlandia) 1920-1928 lekkoatletyka 12 (9 + 3 + 0) 8. Birgit Fischer (Niemcy) 1980-2004 kajakarstwo 12 (8 + 4 + 0) 9. Sawao Kato (Japonia) 1968-1976 gimnastyka 12 (8 + 3 + 1) 10. Jennifer Thompson (USA) 1992-2004 pływanie 12 (8 + 3 + 1)

 Przy okazji: w ogóle pływanie szczególnie kreuje nowe gwiazdy, Także w Rio. Katie Ledecky, amerykańska pływaczka zdobyła już czwarty złoty medal. Ostatni na 800 metrów. Pobiła też o blisko dwie sekundy własny rekord świata. A ma dopiero 19 lat! Znakomitą kolekcję krążków w Rio gromadzi Węgierka Katinka Hosszu, która zdobyła już trzy złote medale, i jeszcze srebrny.

 Nawiasem: sukcesy Węgierki polemizują z tezą wygłoszoną przez naszego czołowego trenera. Tego, który oceniając średni, mówiąc oględnie, występ naszego pływania mówi, że w ogóle to w Rio Europejczycy mają kłopoty… Nie, że przestrzelono z tzw., szczytem formy….

Na koniec mała polemika ze Zbigniewem Bońkiem. Lubi zaskakiwać wypowiedziami. Do afery dopingowej tak ustosunkował się w sieci: " Szczerze, czy mozna wygrać " cięzary"na IO bez koksu? - nie,ale mozna nie dać się złapać,tym razem sie nie udało,taka prawda niestety."

 W ten sposób prezes PZPN jakby dołączył do tych ( a sporo ich, może coraz więcej), którzy w ogóle dzielą stawkę tuzów sportu na tych, którzy mieli szczęście oraz tych, którzy dali się złapać. I nie zważa np na praktyki piłkarskie- doraźne "mrożenie urazów", blokady, pośpieszna terapia zamiast spokojnej. Byle tylko zagrał. Przypomnę, że spotykam poglądy, iż to, co przy boiskach normalka, właściwie też czasem można uznać za coś w rodzaju sztucznego wspomagania. Np. doraźne "zdejmowani bólu" a wraz z tym osłabienie działania naturalnych hamulców organizmu. To tak, jak wziąć " na dzikość", czy " na mięśnie"... A że sport sztangowy sam sobie strzela od lat w głowę, nie w kolano- fakt...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

sobota, 27 sierpnia 2016

O moim bloogu

Jako dziennikarz ( sportowy)- przez "ładnych parę lat"- nie widzę powodu do zachowania dzisiejszej refleksji dla siebie. "Echa wydarzeń" - to kontynuacja felietonu dawniej prowadzonego. Teraz " na ...

więcej...

Jako dziennikarz ( sportowy)- przez "ładnych parę lat"- nie widzę powodu do zachowania dzisiejszej refleksji dla siebie. "Echa wydarzeń" - to kontynuacja felietonu dawniej prowadzonego. Teraz " na łamach" elektroniki, nie na papierze. I w ramach tzw. pracy społecznej, bez honorariów...

schowaj...

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Archiwum

Galerie

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1462040

Lubię to