Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Echa Wydarzeń

sobota, 14 lipca 2007 22:52

Rozśpiewany „Spodek” pełen mistrzostwa. W katowickim półfinale Ligi Światowej siatkarzy powtórzył się finał mistrzostw świata. Statystycznie- co do joty. Wtedy i w sobotę Brazylia i Polska. W obu spotkaniach górą Brazylijczycy. Wedle kolorytu jednak inaczej- w mistrzostwach świata nasi siatkarze przegrali gładziutko, teraz walczyli. Długo i wytrwale jak równy z równym. Przegrali z lepszymi. Fakt, niosła ich też wspaniała publiczność, ale po pierwsze jednak- niosła ich klasa sportowa. I chyba też charaktery wojowników. Na ostatnich, jak mówią, nogach, ale bez myśli o kapitulacji.

 Za rok olimpijskie granie w Pekinie. Myślę, że tam obraz może ulec zmianie. Także ten wynikowo-statystyczny. Mam z tego turnieju jeszcze jedną satysfakcję. Że dwie drużyny postanowiły, iż o pietruszkę grać nie będą. Czyli- byle mecz zaliczyć, jako że wynik ma znaczenie jedynie ambicjonalne i statystyczne. Myślę o meczu Polska-USA. Obie drużyny wojowały tak, jakby grały o tytuł mistrza świata. Wielcy teoretycy taktyki sportowej pewnie by radzili: oszczędzajcie się, siły potrzebne będą jutro i pojutrze… A oni- nie. Do kąta takie rady, do kosza kalkulacje – sport ma być sportem. Widownię trzeba szanować, bo szanując innych szanuje się też siebie. Jako mistrza w swoim zawodzie. Być może i Polacy, i Amerykanie zapłacili w kolejnych meczach także za tamten bój. Pewnie znów ktoś powie, że niepotrzebnie tak się angażowali, ale ja będę im bił za to brawo. Jak zresztą na przeurocza, kolorowa i rozśpiewana publiczność…

Uważam, że oklaski należą się też piłkarzom, 20-latkom. Są poza medalową pulą mistrzostw świata, ale wyeliminowali ich dopiero Argentyńczycy. A ci grają już na poziomie mistrzów-seniorów. Kto widział-pewnie opinię podzieli. I podzieli też chyba tezę, że młodzież piłkarską mamy zdolną. A gdyby reprezentacja seniorska zawędrowała tak wysoko w mistrzostwach świata- to byśmy na lotnisko z kwiatami pędzili…

Na koniec sygnał, którego proszę nie przeoczyć. W gazecie wyczytałem, iż w związku ze znaną sytuacją w Centralnym Ośrodku Sportu ( aresztowania) oraz w ministerstwie sportu ( dymisja szefa) wyniki konkursu na projekt Stadionu Narodowego i w ogóle centrum sportu na terenach Stadionu Dziesięciolecia poznamy… w listopadzie. A kiedy się zacznie budowa, przyszłą wiosną? A kiedy EURO? Przeniosą na później?  A w ogóle, jak można było stawać w szranki nie mając w szufladzie gotowych projektów? Panie- Ty widzisz i nie grzmisz?!

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 19 marca 2010

Licznik odwiedzin: 157179

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O moim bloogu

jako dziennikarz ( sportowy)- przez "ładnych parę lat"- nie widzę powodu do zachowania dzisiejszej refleksji dla siebie. "Echa wydarzeń" - to kontynuacja felietonu dawniej prowadzonego.

Galerie

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 12.03.2010 11:50:57
  • autor: grzegorz-laskowski-59120605437
  • treść: Grzeh tu był i wiado...