Echa Wydarzeń

Real z Legią- wedle stawu grobla

 ECHA WYDARZEŃ: Warszawska Legia najlepszą futbolową, klubową drużyną w Polsce, madrycki Real – najlepszy w Europie.

 „Warszawska” i „madrycki” to dziś raczej adresy niż wierne opisy rzeczywistości. Ta, bowiem ma inny wspólny mianownik- „międzynarodowość”. Co podkreślam, i czego już nie kontestuję, bo taka norma czasów wolnego rynku na boiskach. A że pewnie czasem „import” jest tańszy od dbałości o własny chów, zaś „eksport” bywa opłacalny, gdy kasa w potrzebie, to już inny rozdział.

  Obejrzałem oba mecze. Jakże jednak się różniły! Real ( i jego pokonany rywal- Juventus) to jednak inna półka niż elita naszej ekstraklasy. Inne wyszkolenie osobiste, inne walory fizyczne, z tego zaś – inna taktyka.

  Piłka jest piłką, i może się raz zdarzyć naszej Legii cudowny mecz przeciw Realowi ( był już remisowy), ale to jednak wyjątek, reguła jest wciąż inna. Może kiedyś, ale wciąż nie dziś…  Jak w przysłowiu- wedle stawu grobla... Nasz "staw"  jakby większy niż był, ale jeszcze nie jezioro...

 Może kolejne zmiany w systemie rozgrywek przeniosą się na jakość klubowego szkolenia i u nas- ale też dopiero „może”; może kolejne zaszczyty grania w elicie europejskiej zgromadzą tyle doświadczenia i wiedzy o współcześnie świetnym graniu, że spowoduje to przełom, ale znów „może”…

  Jest czas gratulowania, więc niech „może” ustąpi miejsca oklaskom. Drużyna dokonała czegoś wielkiego. Nie tylko dlatego, że obroniła prymat, ale z racji rozwoju akcji. Gdy trener Jacek Magiera przejął zespół Legia była na 14 miejscu w tabeli, a wieści o rozdźwiękach „właścicielskich” jeszcze gruntowały tezę o gorszych dniach. I co? Z takiej pozycji- najpierw kontratak, a potem taka ofensywa, że choć do ostatniego gwizdka innego meczu nie było pewne, czy tytuł nie pojedzie do Białegostoku. „Żółta koszulka” została w stolicy.

   Co dalej:Legia, jako mistrz Polski rozpocznie rywalizację w Lidze Mistrzów od drugiej rundy eliminacji. Pewne jest, że będzie rozstawiona, czyli trafi na słabszy od siebie zespół. Wojskowi mają wysoki współczynnik, który zawdzięczają awansowi do Ligi Mistrzów w poprzednim sezonie. Według niego tylko pięć drużyn jest lepszych od mistrza Polski. Są to Celtic Glasgow, FC Salzburg, FC Kopenhaga, Łudogorec Razgrad i BATE Borysów”…

  Było radośnie, było „płomiennie”, było głośno na stadionie i jeszcze głośniej nocą na Starówce. Prezes owinął królewską głowę Zygmunta klubowym szalikiem; jak znam życie – wartką rzeką polało się piwo…

 Temat dla socjologów i psychologów społecznych – czy taka jest siła futbolu, że przyciąga i organizuje dziesiątki tysięcy; czy takie w nas ( i bliźnich, zwłaszcza młodszej daty) drzemią namiętności, które boisko, i to- co wokół, doprowadzają do takich eksplozji? Ile w tym rzeczywistego umiłowania sportu oraz drużyn, a ile ciągot do gromadnego pokazania się „ przy okazji”; jakie proporcje?

  Nasz temat, ale nie tylko nasz. I nie tylko, jako pole dla doktoratów, i habilitacji oraz ewentualnie element sztuki grania na nastrojach. Kwestia diagnozy ma też wymiar dbałości o tzw. spokój społeczny. Przypomniało się to w Turynie, gdzie coś „ dla draki” podczas zborowego podniecania się transmisją finału pucharu dało skutek w postaci półtora tysiąca fizycznie poszkodowanych. W czasach szczególnego wyczulenia na niebezpieczeństwo ze strony terrorystów każde zgromadzenie „w najlepszej sprawie” może mieć – nie tylko w tyle- podobne zagrożenie. Wystarczy kilku głupków, i paru cyników, którzy głupków napuszczą…

  W ligowym tle zapisałem kilka tzw. ciekawostek.  

  …X Jeden piłkarz zdobył gola nie tyle korzystając z nogi, co z ręki. Sędzia nie zauważył- jego wina, ale sprawca oraz opiekunowie uważają, że „ nie ma sprawy”. Szkoleniowiec: „- Siemaszko zagrał ręką, co dało nam remis i poprawiło nastroje…. - Nas też spotkała podobna sytuacja we Wrocławiu, kiedy przy pierwszej bramce dla Śląska ręka była ewidentna. Wstyd mi nie jest, bo drużyna miała sytuacje, a wstyd to jest kraść i się obijać, a my pracujemy - dodał Ojrzyński. „ - Czy strzeliłem ręką czy nie, niech zostanie tajemnicą - mówił napastnik Arki..”

 I dalej, już pryncypialnie i nawet pompatycznie:

 „Komisja ds. Etyki i Fair Play PZPN wyraża głębokie zaniepokojenie zachowaniem piłkarza Arki Gdynia Pana Rafała Siemaszki podczas meczu Arka Gdynia - Ruch Chorzów oraz publicznymi wypowiedziami trenera Arki Gdynia, Pana Leszka Ojrzyńskiego. W związku z tym Komisja ds. Etyki i Fair Play PZPN wnosi o rozpatrzenie tych zachowań i kieruje sprawę do Komisji Ligi Ekstraklasy S.A. o zbadanie tych sytuacji. Komisja ds. Etyki i Fair Play PZPN zdecydowanie potępia zachowania piłkarzy i trenerów, które nie są etyczne i nie oddają ducha fair play" - czytamy w komunikacie PZPN-u.” Związkowi się nie dziwię, że się wkurzył i zareagował, ale w świetle wypowiedzi piłkarsko-trenerskiej jakbym średnio wierzył w skuteczność związkowej reprymendy…

 … X Podczas meczu w Chorzowie część policjantów wystąpiła w kamizelkach, które przysługują fotoreporterom. Spokojnie nie było, nawet policyjne konie były w użyciu, ale …

 ” Sytuacja, w której policja ukrywa się pod strojem zarezerwowanym dla mediów poważnie godzi w bezpieczeństwo i wizerunek dziennikarzy. - Stanowczo sprzeciwiamy się praktykom, do jakich doszło podczas piątkowych zajść na stadionie Ruchu Chorzów. Ukrywanie policjantów bądź funkcjonariuszy jakichkolwiek służb pod szyldem mediów nie ma żadnego usprawiedliwienia. Jest to przejaw kompletnego braku wyobraźni osób kierujących działaniami policji - tak działania funkcjonariuszy skomentowali redaktorzy naczelni śląskich mediów: Kamil Durczok, redaktor naczelny portalu Silesion.pl; Dariusz Kortko, redaktor naczelny katowickich stron "Gazety Wyborczej"; Marek Twaróg, redaktor naczelny "Dziennika Zachodniego"…

  … x Zdarzył się protest. Serbowi grającemu w mieleckiej Stali skończył się okres tzw. ważności stałego pobytu, a piłkarz wciąż uprawiał zawód. Wnoszono o 7 walkowerów, bo tyle było meczów w terminie poza ważnością dokumentu, ale jednak pozwolenie na pracę wciąż było ważne, więc…

  …X Jedną z ważnych postaci warszawskiego meczu Legii z Lechią ( remis, i mistrzostwo przy Legii) były … Jacek Kurski. Szalikiem klubowym demonstrował swą więź z gdańskim klubem. Nie wszystkim to ( a może osoba?) przypadło do gustu. Wprawdzie szef TVP mówi, że wszystko odbywało się jak należy, włącznie z jego zachowaniem oraz reakcją innych, filmik z Facebooku jakby podkreślał, że sąsiedzi z trybuny woleliby widzieć Prezesa poza swoim towarzystwem…

  I to tyle na dziś. Pomeczowo oraz przedmeczowo. Bo idzie czas grania o punkty do mistrzostw świata. Polska-Rumunia. Trzy pkt. – bezcenne, ale przeciwnik, choć pokonany w pierwszym meczu ( u siebie) wciąż mocny…