ECHA WYDARZEŃ: Trochę się pokłócę. O słowa. Ściślej- o precyzję sformułowań oraz skutki braku precyzji. Wielki portal ogłasza ogromniastym tytułem: „KOSZTOWNE PRZYGOTOWANIA ZIMOWYCH GWIAZD" i dalej: „ Małysz pochłonie milion".
Ile osób odwiedza portal? Ile dziesiątków tysięcy czyta takie zdania oraz myśli sobie, że to bezsensowna rozrzutność? Że te same pieniądze można wykorzystać lepiej- na służbę zdrowia, waloryzację itp. a nie pozwalać sobie na drogie kultywowanie sportowego gwiazdorstwa. A w podtekście może jeszcze, że pan Małysz nie bez winy, bo jeśli „pochłonie", to jakby zachowywał się na podobieństwo smoka wawelskiego... I niech przyjdzie szewc Dratewka oraz zrobi z tym porządek... W niewypowiedzianym słowami tle- z tymi pasożytującymi, ( bo „pochłaniają") gwiazdami sportu...
Ani pół słowa, że Małysz, że Kowalczyk „ nie pochłaniają". Że wszyscy jakoś uczestniczymy w korzyściach, które ONI i podobni nim tworzą. Przecież w swoim, ale także naszym imieniu własnym wysiłkiem lat treningu chcą zawalczyć o to, co dostępne jedynie światowym mistrzom. Im Bozia dała, nam nie, ale przecież z nami się tym darem natury dzielą...
Ani pół słowa, co np. -poza satysfakcją oraz radością dla rodaków- dał i daje nam jeszcze pan Adam. Że organizujemy wielkie konkursy i pewnie do tego nie dokładamy, a zarabiamy. Że umowy telewizyjne, reklamowe- ze skutkami wymiernymi w pieniądzach- zarabianych, przyciąganych sławą mistrza, nie przezeń „pochłanianych".... Człowiek bliżej znający sport wie, kto tylko czyta takie sformułowania zawierające fałszywe tezy i opinie - jest po prostu wprowadzany w błąd. Rozmyślnie, albo z niedouczenia. Redaktor, który to pisze i tak tytułuje, albo nie poznał subtelności ojczystego języka, albo chce dla mody krytycznej wywołać oburzenie części czytelników. Gdyby postawił tezę ( bzdurną wedle mnie), że nas ( jedynych w świecie) w polityce państwa nie stać na uczestniczenie w biegu po medale i dajmy sobie z tym spokój- przyjąłbym to może jako zaproszenie do ostrej dyskusji. Nawet, jako prowokację intelektualną, ale gdy tak sprawę stawia- tylko krew się burzy i nerwy napinają... Bo, o czym tu dyskutować?
Na marginesie: Przypominam, że rachmistrze wyliczyli, iż przygotowanie naszego olimpijczyka do igrzysk w Pekinie kosztowało około miliona. Na głowę sportowca. Czyli- „zima" jakby podobna do „lata".
Dłużej wydziwiać nie będę. Wspomnę, że w tej samej informacji znajduję jeszcze sugestię, że parasol finansowy sprawuje PKOl. Nie w ramach oczywistej współpracy, lecz z pozycji szefowania.
Wedle mojej wiedzy zarówno odnośna ustawa, jak praktyka i tradycja kwestię sportowego przygotowania reprezentacji olimpijskiej powierzają, wraz z jądrem odpowiedzialności- administracji państwa. Po to jest ministerstwo,po to ma budżet. PKOl wypełnia zadania- logistyczne. Ubiera, transportuje, akredytuje, premiuje; nie angażuje podatnika, kasa ma pochodzenie przeważnie reklamowo-sponsorskie.
Nie komentuję. Poza przypomnieniem, że jeśli się sporządza lekturę dla dziesiątków tysięcy, jest niejako obowiązkiem wiedzieć, o czym się pisze... Wtedy owo „jak się napisze" też jakby miało inną wartość...
no to mamy szefa TV i co kolega na to? Pewnie do jego szlifu, to kolega się trochę przyczynił jak się znam na geografii. Ja uciekam na kurs, dostałem liste uczestników, jest kilka niepokojących, wszystkowiedzących nazwisk.
autor: randdal
No i wykrakałeś - widać mądrość życiowa przez Ciebie przemawia. Płyty chodnikowe ułożone na krótkich kawałkach ruszają się jak klawisze i ludzie dalej muszą chodzic jezdnią. Już nawet w lokalnych gazetach o tym piszą. Wrrr
autor (Login WP): pandorra
blog: manna.bloog.pl
Witaj Barnabo! Można się tylko pocieszyć, że tego dziennikarza, co tak "zgrabnie" wymyślił tytuł, jego własna głupota też pochłonie w otchłań bezmyślności. O!
Co do prezesa od zarządzania dobrem spółdzielczym - znasz moje zdanie w tej sprawie. Scyzoryk w kieszeni się otwiera. Dziś dalszy ciąg moich przepychanek z administracją. Ha, ha!
Pozdrowionka!
autor: pleciugapleciugowska
blog: bajdurki.bloog.pl
Panie Barnabo,
niech ów dziennikarzyna wyliczy, ile pochłonęło błoto nazywane polską reprezentacją piłkarską... Ileż to pieniędzy... A wioślarstwo, lekkoatletyka i inne sporty niezespołowe klepią biedę. I to raczej nie po jędrnych jej pośladkach, bo bieda takowych raczej nie posiada...
autor: Tomek
blog: jeestraadosc.bloog.pl
Nie od dziś wiadomo, że dziennikarze przesadzają, zwłaszcza w tytułach. No bo chwytliwe ma być i nośne, a że często to manipulacja... Nie wszystkich dziennikarzy, jak widać, to obchodzi.
autor: Pandorra
blog: manna.bloog.pl
ja sportu ani, ani...ale przełozyłam na jezyk pedagogiczny i zrozumiałam ... mówiło się o olbrzymich podwyżkach dla nauczycieli od 1 wrzesnia, miliony!!!...tylko, ze na 1(słownie - jednego) nauczyciela przypadło ok 100 zł :D:D , ale ale dzięki temu dzieci mówią - Ale pani dziś ładnie pachnie...
drodzy rodzice, to za te 100 zł wiecej wasze dzieci mają aromatherapia i bardziej lubią Panią ;)))
Panie Barnabo:
pisałam portret męża idealnego spontanicznie, a że mam szczęscie uczestniczyć w bloogu Randdala od początku, to nijak sam się nasunął... może go sklonuję i będę sprzedawała :D:D
pozdrawiam
autor: Sol
sobota, 20 marca 2010
Licznik odwiedzin: 174770
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||
jako dziennikarz ( sportowy)- przez "ładnych parę lat"- nie widzę powodu do zachowania dzisiejszej refleksji dla siebie. "Echa wydarzeń" - to kontynuacja felietonu dawniej prowadzonego.
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: