Echa Wydarzeń

Archiwum: maj 2012

Olimpiady pana Szymona, BPS pana Smudy

ECHA WYDARZEŃ: Zabawnie to się czasem plecie, gdy człowiek w wieku dojrzałym i przy funkcji publicznej wchodzi jakby znów w ramy przeszłości sportowej. Klub- i dawny jeden z mistrzów bronienia bramki ( jeden, bo np. w pierwszym światowym sukcesie polskiej piłki udziału nie brał- gdy zdobywali złoto olimpijskie bronił Hubert Kostka), ale w innym świecie. Polityki, bo klub parlamentarny, nie żade... czytaj dalej

komentarze: 4

EURO premierowskim okiem tuczone

ECHA WYDARZEŃ: Właściwie tematu gospodarskiej podróży przed EURO już nie powinienem podejmować. Powiedziano i napisano wszystko. Nawet trochę więcej… Ale jednak wypadnięcie z nurtu aktualności może być przez PT Czytelników uznane za defensywę, więc… wracam do tego, co już trawione.  Zwłaszcza, że znów podnieciła mnie niedzielna audycja tv. Której nie lubię ( oglądam z poczucia obowiązku i w na... czytaj dalej

komentarze: 4

Koko- nie bez reszty spoko...

ECHA WYDARZEŃ: Będę radośnie szczery: Cieszę się, że UEFA wzięła w dzierżawę nasze cztery stadiony. Ma za to płacić, (komu, ile- nie wiem, ale liczą się generalia, nie detale), rządzi, dzieli, wpuszcza i odpowiada. W tej fazie panuje nie minister ( a), lecz ludzie Platiniego. Nasze rozliczenia „ w złotówkach” oraz programach czasu przyszłego mają wobec EURO plan drugi- trzeci, a minister (a) zy... czytaj dalej

komentarze: 8

Milczenie dla sukcesu

ECHA WYDARZEŃ: Kaleka i zagipsowana łapa utrudnia nadążanie za sportem. O wykluczeniu pływania już nie wspominam. Czyli figura też się psuje; to i tamto dopiąć coraz trudniej… Stąd głośne zawołanie do bliźnich ( do rządowej, parlamentarnej i w ogóle zwierzchności- także): Patrzcie uważnie pod nogi! Głowa w chmurach to zawsze groźba wywrotki i gipsu…  - Ligowa meta futbolu. Do końca nie było wi... czytaj dalej

komentarze: 5

Jednooki król wśród ślepców?

ECHA WYDARZEŃ: Chropowate będzie to moje pisanie. Przez miesiąc stukanie jednym palcem. Nikt nie ma gwarancji „nieupadłości”. Jedna ręka-dwie złamane kostki. W szpitalu, w którym urazówce szefuje dr Andrzej Jóźwiak, „na ostrym” zaordynowali gips. Wspomniany lekarz nawet nie wie o mojej wizycie na Solcu, więc w pisaniu nie ma nic z kumoterstwa. Po prostu, przy okazji przypomniało mi się, że dawn... czytaj dalej

komentarze: 9